poniedziałek, 30 stycznia 2017

Krótko i na temat po raz szósty: "Klątwa dziewiątych urodzin".


Nie samymi Muminkami człowiek żyje, chociaż cały rok 2016 upłynął nam pod znakiem intensywnej muminkowej lektury to po ósmym tomiku zrobiłyśmy sobie przerwę. Tak, jeśli kończy się styczeń, to my skończyłyśmy czytać trzecią odsłonę przygód Majki. Zapraszamy na: Krótko i na temat po raz szósty i na : "Klątwę dziewiątych urodzin" autorstwa Marcina Szczygielskiego. 
http://honoratkaija.blogspot.com/p/krotko-i-na-temat.html 

środa, 30 listopada 2016

Krótko i na temat po raz piąty. Nieprzeciętny żywot "Kartonika".



"Tekturki", "kartoniki", kartonowe czytanki, pierwsze książeczki gryzaczki - różnie się o nich mówi. Jedni nie traktują ich poważnie, bo to dopiero wprawka przed kulturą czytania, przed szlachetniejszym papierem. Ci drudzy lubią i mają sentyment. Może i jest "kartonik" Kopciuszkiem wśród pierwszych książek dla dzieci, ale każdy wie że to Kopciuszek ożenił się z księciem. Dla mnie kartonowe książeczki są bardzo ważne, towarzyszą mi od kiedy zostałam mamą. Zapraszam na piąte spotkanie z: "Krótko i na temat" i recenzję tekturowej serii : "Bajki dla malucha" od wydawnictwa Skrzat. http://honoratkaija.blogspot.com/p/krotko-i-na-temat.html

wtorek, 27 września 2016

Wszystkie wakacyjne przygody literackie i ich okoliczności.


Za oknem jesień, wakacje już można tylko powspominać. Zapraszam na nowe, dwudzieste siódme Lektury Honoratki. Na tapecie: esencja lata, fascynacja Muminkami i cały ten nadbałtycki nimb. Tematy w sam raz na koniec września! http://honoratkaija.blogspot.com/p/blog-page.html

środa, 27 lipca 2016

Wydumane siódme: Inspirowane wycieczki osobiste. Recenzja książki " Astrid Lindgren opowieści o życiu i twórczości".


Lubię czytać biografie. Nic tak nie działa na wyobraźnię jak określenie: "historie prawdziwe", jednak od czasu lektury Joanny Olczak- Ronikier: " Korczak. Próba biografii" żadna biografia nie zajęła mnie tak bardzo jak historia życia i pisarstwa "starego nauczyciela" do momentu aż nie natknęłam się na biografię Astrid Lindgren. Zapraszam na siódme Wydumane i na rozmyślanie/recenzję nad książką Margarety Stromsted : "Astrid Lindgren opowieści o życiu i twórczości". http://honoratkaija.blogspot.com/p/blog-page_24.html 

wtorek, 31 maja 2016

Dzień dziecka z książkami od wydawnictwa Publicat.

Jutro wielki dzień dla wszystkich dzieciaków i ich rodziców - dzień dziecka! Ja proponuję Wam nasz scenariusz świętowania: rodzina, plener i dobre książki. Jeśli nie macie pomysłu jaką książkę wziąć ze sobą zapraszam do zobaczenia naszych filmowych recenzji. Omawiam dla Was: "Na tropie słów" Katarzyny Kłosińskiej, "Dziecięce sprawy" Joanny Krzyżanek, "12 ważnych praw - polscy autorzy o prawach dzieci", "Najpiękniejsze opowieści" , "Małą szkołę- dziennik lekcyjny" oraz najbarwniejszego słonia na świecie czyli "Elmera" Davida McKee. Za książki  dziękuję wydawnictwu Publicat.



 PS Materia moich filmowych recenzji jest dynamiczna jak wychowanie dzieci. Przepraszam drogi czytelniku mojego bloga za przejęzyczenia i szum zrywającego się wiatru. Na szczęście krążące rybitwy oszczędziły moją głowę. :) 

czwartek, 28 kwietnia 2016

Krótko i na temat po raz czwarty.

 Po czym rozpoznaje się szczęśliwe dziecko? Hmmm, szczęśliwe dziecko się po prostu słyszy. Nową "Basię" się i słyszy i widzi, a jeszcze lepiej się ją czyta. Zapraszam na czwarte "Krótko i na temat" i na recenzję książki Zofii Staneckiej pt. "Basia i wolność". Za lekturę dziękuję wydawnictwu Egmonthttp://honoratkaija.blogspot.com/p/krotko-i-na-temat.html

czwartek, 14 kwietnia 2016

"Czerwone krzesełko"

Czytam teraz wspaniałą książkę: "Wielkie małe książki" profesora Grzegorza Leszczyńskiego. Jestem pod wielkim wrażeniem rzetelności i erudycji tej antologii - czytam i chłonę wiedzę. Uważam że jest to obowiązkowa pozycja dla każdego kto poważnie myśli o literaturze dziecięcej.Wiadomo, że mądre książki odsyłają do innych mądrych książek, a czasem też potrafią natchnąć i tak powstał nowy wiersz. Zapraszam do lektury "Czerwonego krzesełka" - wiersza o emocjach dziecka i z dzieckiem jako podmiotem literackim. 
 




„Czerwone krzesełko”


Mam takie czerwone krzesełko
zrobił je nasz sąsiad stolarz – pan Zygmunt Masełko.

Prawie zawsze lubię ten stołeczek,
chociaż taki mały i czerwony
lepszy byłby dla dziewczynek i ich laleczek.
Ja wolę dorosłe meble i kolory:
stołek jak tygrys pomarańczowy,
zielony stołek jak las deszczowy,
albo ciemno, ciemno brązowy - inaczej stołek czekoladowy.

Budzę się, nie marudzę.
Mam dobry dzień - tak czuję.
Siadam
ulubione świecówki na stole rozkładam
i długo rysuję.
Na moim małym, czerwonym krzesełku nigdy się nie nudzę.

Ale kiedy mama mówi: „Kara! Idź usiąść na krzesełku!”
A ja w moim pokoju
mam siedzieć w spokoju,
to bardzo mnie złości i denerwuje
to moje krzesełko!

Czuję wtedy ogromną złość !
I  nawet mógłby przyjść nieproszony gość -
jakaś pantera  
albo wielki łoś
i razem mogliby obgryźć krzesełko na czerwoną kość
tak bardzo mam go dość!

Najgorzej jest kiedy pada.
Stoję na krzesełku i patrzę przez okno  na świat
a tam się nic nie chce dziać, tylko woda z chmur spada.
Głośne bach, bach  - deszczowy temat.
bach  płot
bach,  bach  kot
bach, bach, bach  listonosz na rowerze.

I myślę sobie że ten deszcz bardzo długo już trwa,
chyba sto lat!
Tak samo długo rośnie po zimie trawa,
nigdy , przenigdy żadna zabawa!

I nagle moje krzesełko robi najgłośniejsze BACH!!
Leżę pod oknem, z oczu zniknął mi świat
Tak bardzo boli mnie kolano, że nie pamiętam  nawet ile mam lat?
Ach…

Przyszła mama.
Trochę mnie strofowała,
trochę pocieszała.
Czerwone krzesełko długo oglądała.

Teraz nic się nie dzieje.
Ja leżę
ono leży.
Straciłem nadzieję.

Od jutra nie siedzę,
nie rysuję,
nie huśtam się na krzesełku,
nie podsuwam krzesełka pod parapet
i farby czerwonej nie zdrapuję!

Już nigdy nie skaczę z krzesełka do basenu
nie jeżdżę na krzesełku wyścigowym,
nie pływam krzesełkiem wojskowym!
Nie kucam koło krzesełka - krzaka,
nie mówię do niego jak do wymarzonego psiaka.

Od jutra tylko mój cień
rozpoczyna bez krzesełka dzień.

Przyszła mama - Synku - powiedziała.
- Jutro przyjdzie doktor Masełko i obejrzy Twoje krzesełko.
Podleczy,
zreperuje
a może nawet przemaluje.

- Mamusiu - szeptam jej do ucha-
Tylko w czerwonym kolorze
krzesełko jest w dobrym humorze!